Na początku tego
wpisu winien jestem wyjaśnień. W dniach 4 i 18 września, zgodnie z przyjętą
przeze mnie na początku częstotliwością (co dwa tygodnie), powinny ukazać się
nowe wpisy na blogu. Nie stało się to jednak, ponieważ w moim życiu dużo się
działo, miałem dużo pracy i nie znalazłem czasu na dokończenie artykułu, zwłaszcza że ze względu
na rocznicę wybuchu II wojny światowej podjąłem się trudnego tematu,
wymagającego dogłębnego „researchu” - wywózki moich krewnych na roboty
przymusowe do Niemiec w czasie II wojny światowej. Dzisiaj publikuję wreszcie wpis, który miał ukazać
się ponad 2 tygodnie temu.
1 września minęło
86 lat od napaści Niemiec na Polskę, natomiast 3 dni temu, 17 września, przypadała rocznica agresji Związku Radzieckiego na nasz kraj. Po ponad dwóch tygodniach niemieckiej
ofensywy był to cios, w wyniku którego nasze państwo, broniące wtedy stolicy i
nie mogące liczyć na pomoc ze strony zachodnich sojuszników, znalazło się w
rozpaczliwie złym położeniu. Kampania wrześniowa, czyli wojna obronna Polski we
wrześniu 1939 roku, była początkiem II wojny światowej. Był to najbardziej
krwawy konflikt zbrojny w historii świata. W jej wyniku Polska straciła około 6
milionów obywateli i doznała ogromnej ilości strat materialnych. Ofiary ginęły
nie tylko w wyniku działań wojennych, ale też między innymi w obozach koncentracyjnych
i obozach pracy, w więzieniach, w wyniku pacyfikacji, egzekucji oraz epidemii.
Jeżeli chodzi o straty materialne, wynikały one z działań wojennych, rabunku i
konfiskaty majątku ruchomego przez okupantów.
 |
| Rodzina mojej babci Genowefy Góreckiej z d. Pawlak wśród pracowników przymusowych folwarku Hugo von Posera w Bingerau (obecnie Węgrów) na Dolnym Śląsku |
Wrzesień 1939
roku to początek okupacji niemieckiej na ziemiach polskich. W czasie jej trwania
Niemcy ze względu na niedobór na rynku pracy spowodowany wcieleniem do
Wermachtu dużej liczby młodych mężczyzn pozyskiwali tanią siłę roboczą dla
przemysłu i rolnictwa poprzez prace przymusowe. W związku z tym na ziemiach wcielonych do III
Rzeszy wprowadzono przymus pracy dla ludności, w tym dzieci już od 12 roku
życia. Wiosną 1940 roku przymusowa branka na roboty przybrała charakter masowy. W okupowanej Polsce organizowały ją Arbeitsamty, czyli niemieckie urzędy pracy. Za odmowę groziły surowe kary, w tym kara śmierci. Organizowano też tzw. łapanki. Z robotnikami nie zawierano
umów pisemnych, a o czasie ich pracy decydował pracodawca. Nie mieli oni też
prawa do urlopu. Przymusowa praca służyła nie tylko pozyskiwaniu taniej siły roboczej, ale i eksterminacji ludności z krajów podbitych.