Na koniec poprzedniego artykułu nadmieniłem, że wpis poświęcony prapradziadkom mojej żony być może nie ukaże się w kwietniu, a w późniejszym terminie, ponieważ wciąż czekam na informację na temat metryczek dowodowych Franciszki i Mikołaja Janasów z archiwum w Milanówku. Zdecydowałem jednak, że podobnie jak w przypadku moich prapradziadków, artykuł opisujący prapradziadków żony również podzielę na dwie części. Dziś opowiem o tych ze strony taty (po mieczu), a gdy nadejdzie odpowiedź z archiwum - o tych ze strony mamy (po kądzieli), w tym o Franciszce i Mikołaju Janasach. Ze względu na większą niż przewidywana liczbę wpisów kategorię „Nasi przodkowie” podzieliłem na dwie osobne - „Moi przodkowie” i „Przodkowie mojej żony”. Wpis o prapradziadkach mojej żony po kądzieli, który być może ukaże się w czerwcu (informacja z Milanówka raczej nie nadejdzie w ciągu najbliższego miesiąca), zamknie całą serię o naszych przodkach, dlatego zamierzam zamieścić w nim na koniec małe podsumowanie i mapę z miejscami urodzeń antenatów moich i mojej małżonki.
Informacje o prapradziadkach żony są dla mnie stosunkowo „świeże” - do niedawna nie znałem nawet w przybliżeniu dat zgonu większości z nich. Wszyscy z tego grona mieszkali na wsi i prawie wszyscy prowadzili gospodarstwa rolne (prawdopodobnie tylko Józefa i Feliks Wąsikowie oraz przez pewien czas Mariana i Franciszek Kurcaba byli wyrobnikami). Najwcześniej z tej grupy - w 1822 roku - urodziła się Franciszka Graczyk z Żuberków. Dwa lata młodszy był jej mąż Andrzej. Najpóźniej urodzoną była natomiast Franciszka Janas z Rychłowskich, przyszła ona bowiem na świat w 1880 roku. Tylko rok od niej starsza była Józefa Kubik z Sadzińskich. Różnica wieku pomiędzy najstarszą a najmłodszą z tego grona jest więc ogromna - wynosi aż 58 lat. Jednak podobnie jak w przypadku Piotra Graczyka wśród pradziadków żony, tak samo tutaj, gdy jego rodziców - Franciszkę i Andrzeja Graczyków - weźmie się „poza nawias”, różnica ta zmniejsza się do 25 lat. Wtedy najstarszym z prapradziadków staje się Jakub Grabia, urodzony w 1855 roku. Niewiele, bo tylko kilka miesięcy od niego młodsi byli: Franciszek Kurcaba i Feliks Wąsik. Większość lub duża część życia prapradziadków mojej żony (a w przypadku pięciorga z nich - całe życie) przypadła na okres zaborów. Najdłużej żył Mikołaj Janas, który zmarł, mając 88 lat i 3 miesiące. Tuż za mim plasuje się jego żona, wspomniana już Franciszka z Rychłowskich, która przeżyła 87 lat. 80. rok życia przekroczyli też: Szymon Kubik i Marianna Kurcaba z Marków. Najkrócej natomiast - 47 lat i nieco ponad miesiąc - żyła Józefa Wąsik z Grzelaków. Niewiele od niej starsze w w chwili śmierci były: Antonina Grabia ze Skorków i Józefa Kubik z Sadzińskich.
![]() |
| Akt zgonu praprababci żony Antoniny Grabii z d. Skorek (1913). Gdyby każdy akt metrykalny był sporządzony tak czytelnym, zgrabnym pismem jak powyżej, wyszukiwanie przodków byłoby zapewne dużo prostsze. Źródło: Skanoteka |
Przodków z pokolenia prapradziadków - tak moich jak i żony - nazywam pokoleniem krańcowym, z trzech powodów. Po pierwsze są to najdalsi przodkowie, o których wiadomo cokolwiek z przekazów ustnych, a nie tylko z metryk - choć w przypadku prapradziadków żony informacji takich jest dramatycznie mało, nie wiadomo nic o wyglądzie ani o cechach charakteru żadnego z nich. Po drugie są to najdalsi przodkowie, których zachowały się groby (9 z 16 prapradziadków żony je posiada, choć nie wszyscy są wypisani na tablicach nagrobkowych), po trzecie zaś najdalsi, których zachowały się fotografie lub podobizny - tu jednak jest dużo gorzej niż w przypadku moich prapradziadków. Jeszcze na początku tego roku powiedziałbym, że nie posiadam zdjęcia żadnego z nich. Okazało się jednak, że istnieją dwa zdjęcia, na których w drugim planie widoczna jest Franciszka Janas z Rychłowskich, jednak na jednym stoi tyłem, na drugim zaś jej twarz jest bardzo słabo wyraźna. Z relacji rodzinnych żony wiem, że istniały też niegdyś (i bardzo możliwe, że nadal istnieją, będąc w posiadaniu dalszych krewnych) fotografie prapradziadków Szymona Kubika i Mikołaja Janasa. Dlatego jeśli posiadasz zdjęcie, na którym widoczna jest którakolwiek z poniższych osób, to proszę - napisz do mnie! Nie potrzebuję oryginału, wystarczy mi skan.
Wawrzyniec Porada
Urodził się 14 czerwca 1863 roku w Sobiepanach. Był synem Pawła Porady i Jadwigi z Kłosów. Ojca stracił, gdy miał rok. Jego matka jeszcze dwukrotnie wychodziła za mąż - w 1865 roku za Karola Kratę, a w 1875 roku za Augustyna Dworzańskiego - obydwaj byli z Sobiepan. 27 stycznia 1885 roku Wawrzyniec wziął ślub z mieszkającą w tej samej wiosce Heleną z Sobierajów, z którą miał dziesięcioro dzieci: Pelagię (która zmarła, mając 2 lata), Władysława (pradziadka mojej żony), Konstantego (zmarłego w wieku 7 i pół roku), Antoniego, Józefa, Mariannę (Józef i Marianna także zmarli w dzieciństwie), Floriana, Walerię (która żyła tylko miesiąc), Kazimierę i Władysławę. Zgodnie z podaniem ustnym Wawrzyniec Porada był najbogatszym gospodarzem w Sobiepanach. Później prawdopodobnie przekazał gospodarstwo synom, bowiem w akcie zgonu zapisany jest jako alimentariusz, czyli osoba będąca na czyimś utrzymaniu. Razem z żoną w 1930 roku stracił dorosłego syna, a pradziadka mojej żony - Władysława Poradę. Podobno grywał karty ze swoim wnukiem, a dziadkiem żony - Tadeuszem Poradą. Zmarł tuż przed wybuchem II wojny światowej - 17 marca 1939 roku w Sobiepanach w wieku niespełna 76 lat. Nie jest jasne, czy grób na zdjęciu powyżej należy do Wawrzyńca Porady czy jego żony Heleny - obydwoje byli pochowani blisko siebie na cmentarzu parafialnym w Grabnie, lecz zachował się tylko jeden z tych grobów.
Helena Porada (z d. Sobieraj)
Urodziła się 9 sierpnia 1864 roku w Sobiepanach jako córka Franciszka Sobieraja i Marianny z Pikorskich. Gdy miała 11 lat, zmarł jej ojciec. 27 stycznia 1885 roku wyszła za mąż za Wawrzyńca Poradę. Miała z nim dziesięcioro dzieci, z których tylko połowa dożyła wieku dorosłego: Pelagię (która zmarła, mając 2 lata), Władysława (pradziadka mojej żony), Konstantego (zmarłego w wieku 7 i pół roku), Antoniego, Józefa, Mariannę (Józef i Marianna także zmarli w dzieciństwie), Floriana, Walerię (która żyła tylko miesiąc), Kazimierę i Władysławę. Małżeństwo Heleny i Wawrzyńca Poradów trwało prawie 50 lat. Byli oni ponoć najzamożniejszymi gospodarzami w Sobiepanach. W 1930 roku przeżyli stratę dorosłego syna, a pradziadka mojej żony - Władysława Poradę. Helena Porada zmarła 8 października 1934 roku w Sobiepanach, mając 69 lat. Jej imię było dla mnie i dla mojej żony inspiracją przy wyborze imienia dla mojej córeczki. Drugie imię - Łucja - ma natomiast po mojej praprababci Łucji Cylińskiej (która również miała męża Wawrzyńca).
Jakub Grabia
Urodził się 11 lipca 1855 roku w Jeziorku jako najstarsze dziecko Franciszka Grabii i Marcianny ze Spętanych. 14 stycznia 1878 roku zawarł związek małżeński z Józefą ze Skorków, z którą zamieszkał w Woźnikach. Miał z nią ośmioro dzieci: Michała, Jana, Marcjannę (która żyła tylko 3 lata), Mariannę (prababcię mojej żony), Rozalię, Anielę, Szczepana i Wacława (czworo ostatnich również zmarło w dzieciństwie). Jakub Grabia był zamożnym gospodarzem. Przez prawie 18 lat był wdowcem. W 1923 roku przeżył stratę swojej córki, a prababci mojej żony - Marianny Porada z domu Grabia. Zmarł 2 lipca 1931 roku w Woźnikach koło Zapolic. Miał niecałe 76 lat.
Antonina Grabia (z d. Skorek)
Urodziła się 7 kwietnia 1861 roku w Woźnikach koło Zapolic. Była córką Bartłomieja Skorka i jego drugiej żony Krystyny z Gralów. Ojca straciła w wieku niespełna 15 lat. 14 stycznia 1878 roku, mając niecałe 17 lat, wyszła za mąż za Jakuba Grabię z sąsiedniej wioski. Miała z nim ośmioro dzieci, z których tylko troje dożyło 18. roku życia: Michała, Jana, Marcjannę (która żyła tylko 3 lata), Mariannę (prababcię mojej żony), Rozalię, Anielę, Szczepana i Wacława (czworo ostatnich także zmarło w dzieciństwie). Antonina i Jakub Grabia byli podobno bardzo bogatymi ziemianami. Antonina zmarła 26 października 1913 roku w Woźnikach, mając 52 lata.
Franciszek Cieleban vel Celeban
![]() |
| Cokół nagrobka, na którym wypisani są spoczywający tam prapradziadkowie mojej żony Katarzyna i Franciszek Cieleban, na cmentarzu parafialnym w Grabnie |
Urodził się 2 października 1867 roku w Siedlcach koło Grabna. Był prawdopodobnie najmłodszym dzieckiem Marka Cielebana (Celebana) i Marianny z Adamczewskich. W aktach metrykalnych jego nazwisko zapisywano zarówno w formie Cieleban, jak i Celeban. 3 lutego 1891 roku poślubił mieszkającą również w Siedlcach Katarzynę Bednarek. Miał z nią siedmioro dzieci: Sylwestra (pradziadka mojej żony), Stanisława (który żył 17 lat), Mariannę, Józefa, Antoninę, Franciszka (dwoje ostatnich również zmarło w dzieciństwie) i Zofię. Małżeństwo Katarzyny i Franciszka Cielebanów trwało 52 lata. Franciszek zmarł 23 lipca 1945 roku w Siedlcach w wieku niespełna 78 lat.
Katarzyna Cieleban vel Celeban (z d. Bednarek)
Urodziła się 17 listopada 1870 roku w Siedlcach koło Grabna jako córka Stanisława Bednarka i jego drugiej żony Ewy z Chodaków. Matkę straciła, mając niecałe 15 lat. 3 lutego 1891 roku wyszła za mąż za Franciszka Cielebana, z którym miała siedmioro dzieci: Sylwestra (pradziadka mojej żony), Stanisława (który żył 17 lat), Mariannę, Józefa, Antoninę, Franciszka (dwoje ostatnich również zmarło w dzieciństwie) i Zofię. Zmarła 26 sierpnia 1943 roku, mając niecałe 73 lata. W jej akcie zgonu, spisanym w języku niemieckim (zmarła ona podczas okupacji), jako przyczynę śmierci podano „Durchfall (Enterocolitis acuta)”, czyli „biegunka (ostre zapalenie jelit)”.
Szymon Kubik
Urodził się 13 października 1868 roku w Grabnie. Był synem Wojciecha Kubika i Katarzyny z Bartnickich. Prawdopodobnie w dzieciństwie przeprowadził się z rodzicami z Grabna do niedalekiej Grabicy. Gdy miał niecałe 14 lat, zmarła jego matka. Ojciec jeszcze co najmniej dwukrotnie zawierał związek małżeński - z Marianną z Kudajów i wdową Emilią Naporowską z Matyniów. Szymon 26 października 1896 roku wziął ślub z mieszkającą w tej samej wsi Józefą z Sadzińskich. Miał z nią prawdopodobnie dwanaścioro dzieci, z których tylko pięcioro dożyło dorosłości: Mariannę (prababcię mojej żony), Antoninę, Helenę, Antoninę (trzy ostatnie dziewczynki zmarły w dzieciństwie, Helena w wieku niespełna 10 lat), Władysława, Kazimierza (który żył półtora miesiąca), Antoniego, Natalię, Czesława (ten żył 2 miesiące), Stefanię (która zmarła, mając około 17 lat), Stanisławę i prawdopodobnie jeszcze jedno dziecko, które też zmarło. Szymon Kubik był bogatym ziemianinem. Przez 19 lat był wdowcem. Około 1930 roku stracił około 20-letniego syna Antoniego. Zmarł 9 czerwca 1950 roku w Grabicy. Miał niecałe 82 lata.
Józefa Kubik (z d. Sadzińska)
Urodziła się 6 marca 1879 roku w Grabicy jako córka Jana Sadzińskiego i jego trzeciej żony Magdaleny z Kocików. 26 października 1896 roku w wieku 17 lat wyszła za mąż za starszego od siebie o 11 i pół roku Szymona Kubika, z którym miała prawdopodobnie dwanaścioro dzieci: Mariannę (prababcię mojej żony), Antoninę, Helenę, Antoninę (trzy ostatnie dziewczynki zmarły w dzieciństwie, Helena w wieku niespełna 10 lat), Władysława, Kazimierza (który żył półtora miesiąca), Antoniego, Natalię, Czesława (ten żył 2 miesiące), Stefanię (która zmarła, mając około 17 lat), Stanisławę i prawdopodobnie jeszcze jedno dziecko, które też zmarło. Ne wiadomo, czy Józefa Kubik dożyła śmierci dwojga ze swoich dzieci będących u progu dorosłości - Antoniego i Stefanii. Zmarła nagle w drodze powrotnej z kościoła w Grabnie w święto Ofiarowania Pańskiego, czyli Matki Bożej Gromnicznej - 2 lutego 1931 roku, być może w wyniku zawału serca lub udaru mózgu. Znaleziono przy niej kromkę chleba, którą miała spożyć po Mszy, ponieważ w tamtych czasach obowiązywał post eucharystyczny od północy do momentu przyjęcia Komunii Świętej. Józefa Kubik miała niespełna 52 lata. Najmłodsze z jej dzieci - Stanisława - w chwili jej śmierci miała 10 i pół roku.
Ciąg dalszy nastąpi…




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz