Jim Rohn
Jako że dokładnie dzisiaj mija rok od powstania niniejszego bloga, postanowiłem, że stworzę z tej okazji specjalny wpis, przerywając na moment serię o przodkach mojej żony (którą i tak musiałem przerwać z przyczyn, o których pisałem ostatnio). Opowiem w nim o kulisach powstania bloga, podsumuję to, co do tej pory udało mi się stworzyć i przedstawię, co jeszcze mam w planach. Opowiem też o motywacjach, które popchnęły mnie do stworzenia opracowania mojej genealogii w formie bloga, który - co ważne - jest oddzielnym bytem od drzewa genealogicznego, tworzonego przeze mnie nieprzerwanie od 2009 roku. Na koniec skieruję podziękowania do osób, bez których pomocy niniejsza strona nie mogłaby powstać.
Maj 2025 roku był pamiętnym miesiącem, który przejdzie do historii. Kardynałowie wybrali wtedy nowego papieża, natomiast my Polacy wybieraliśmy w I turze prezydenta. W tym też miesiącu utworzyłem niniejszą stronę. Nie była to jednak decyzja spontaniczna, planowałem to od dłuższego czasu. Choć nie wiedziałem, czy znajdę czas na pisanie bloga, podjąłem się tego zadania i teraz wiem, że była to świetna decyzja. Tworzenie kolejnych wpisów i dzielenie się swoją pasją sprawia mi ogromną radość, wkładam w to dużo serca. Mam nieskromne poczucie, że wykonałem i nadal wykonuję kawał dobrej roboty. Jest to dla mnie również forma odpoczynku i zapomnienia na chwilę o codziennych problemach. Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie mający hobby nigdy nie wpadają w depresję. Dla mnie tym hobby jest genealogia, która oddycha dwoma płucami - drzewem genealogicznym i blogiem.
![]() |
| Pierwsza rocznica powstania bloga to dobry moment na małe podsumowanie… i wirtualny tort. |
